Szachy bez dam - płeć mózgu na szachownicy

Moderator: redjok

Postprzez owieczka » 15 gru 2009, 12:56

lk85 napisał(a):Ja mówiłem o większości, a nie o pojedynczych przypadkach. Tak to już jest zazwyczaj, że jak facet chce oglądać mecz, to kobieta wychodzi z domu, bo sport ją nie interesuje.

Ja luke oglądam mecze, mało tego blisko mi do klubu by być trenerem piłkarskim , gdyby tylko czas pozwolił i finanse na zrobienie drugiego stopnia były.
lk85 napisał(a):Ja mam swoje zdanie na temat cech intelektu płci i jestem w 100% przekonany, że nie dożyję dnia, kiedy kobieta będzie mistrzynią świata bez podziału na płeć- po prostu nie ma do tego warunków, podobnie jak bokser 140 cm nie będzie mistrzem świata wagi ciężkiej.

ja też nie dożyję , bo nie ma warunków dla kobiet, nie wpuszcza się ich do klubów nielicznych szachowych, a w domu mało kto umie grać w szachy w 38mln kraju.

owieczka napisał(a):
lk85 napisał(a):Kobiety mogłyby grać w szachy , ale nie ma ku temu warunków.
Siostrzeniec uczęszczał na zajęcia z szachów w szkole, ale uwaga.....przyjmowali tylko chłopców...
Zapewnijcie warunki do trenowania przyszłym szachistkom powinno powiedzieć się do trenerów tego sportu, a wtedy oceniajcie czy kobiety chcą grać czy nie :roll:


Pierwszy raz słyszę o takim przypadku. Powiem więcej- szachistka o poziomie gry powiedzmy 2000 ma o wiele większe szanse na dostanie się do składu niż szachista o poziomie 2000. Zgrabny tyłeczek albo nogi mogą tylko pomóc, ale ogólnie liczy się poziom gry. Siostry Polgar jakoś nie miały problemu....

owieczka napisał(a):Błąd . Interesują się. To mężczyzn nie interesują kobiety w sporcie i reklamowanie rozgrywek.
Przykłady :
- boks kobiet
- piłka nożna kobiet
- piłka ręczna kobiet w odpowiedniej zakładce -tenis stołowy oczywiście odpowiednia zakładka :)


Nic w tym dziwnego, skoro kobiety są w tych sportach o kilka klas gorsze. Uważasz, że w boksie kobiety mogłyby wygrać z braćmi Kliczko albo w piłkę grać jak Chrisiano Ronaldo? Oglądałem troszeczkę mistrzostwa świata w piłce nożnej kobiet i sorry, ale sądzę, że moje osiedle by dało im radę :roll: . Jeśli jakaś kobieta nokautowałaby swoje rywalki w 20 sekund, to uwierz mi, że na pewno daliby jej szansę rywalizacji z mężczyznami, ale póki co lepiej do tego nie dopuścić, bo taka kobieta po walce tak by wyglądała, że szanse na znalezienie męża byłyby zerowe :roll: .

Zdziwiłbyś się bo mam technikę i przegląd pola większy niż wielu zawodników polskiej ligi.
Nie zdradze kim jestem jednak.

Jako potwierdzenie mogę pokazać moderowi na przykład zdjęcie turnieju gdzie grałam przeciwko takim jak Garguła, Jop lub Pietrasiak.
Bramki strzelałam bramkarzom polskiej ligi. Osmieszałam techniką nie jednego zawodnika.

Była konfrontacja polskich kobiet w piłkę nożną z 3 ligowcami i dostali w d. Była konfrontacja ludzi z osiedla z klubem i co?dostali w d. bo lepiej kiwają niż zachwalający się i naśmiewający osiedlowcy.

Jeżeli Hania nie skasowała te fakty są tutaj gdzieś :
http://www.pilkakobieca.com.pl/forum/

owieczka napisał(a):
Napisałam poprzedni post w oparciu o fakty, jak trzeba to zrobię wywiad z koleżanką analitykiem w firmie z kotłami ,gdzie na kilku facetów przyjęli właśnie ją (i nie chodziło o urodę) .
Kobiet matematyków jest więcej na mojej uczelni niż mężczyzn. Elektrotechnikę kto prowadził jak nie kobieta? Kto prowadził laboratoria z optyki jak nie kobieta. To są fakty panowie.

lk85 napisał(a):Ale mówisz o danej uczelni, a nie o ogóle, ja mam przeciwne spostrzeżenia. Popatrz ile wynalazków wymyślili mężczyźni, a ile kobiety.... Po prostu wkucie na pamięć- domena kobiet, myślenie- domena mężczyzn i to są fakty.

Jeśli kobieta zostanie mistrzynią świata w szachach bez podziału na płeć, to będę Ci mówić królowo :mrgreen: . Siostry Polgar trenują o wiele więcej niż faceci z czołówki, a jednak na mistrzostwo szans nie mają.


Nie mówię o danej uczelni ,ale o uczelniach w Polsce technicznych i matematycznych.
Nie jest moja wyjątkiem. Jak nie wierzysz przejdź się na którąkolwiek pospaceruj w czasie przerwy między zajęciami studentów i zobacz kto studiuje kierunki matematyczne.
Nie zrozumiales mojej wypowiedzi o warunkach dla kobiet.
Nie ma klubów, nie ma kto ich uczyć , są dyskryminowane na tym polu od małego i dlatego nie ma kolejnych sióstr Polgar, bo w Polsce nie ma zapaleńca , który uczyłby swoje córki gry w szachy.
Piszesz o analizowanie, że mężczyźni są lepsi , a nawet mój post zbagatelizowałeś i nie zrozumiałeś. :luzz:

Mogę się z tobą zmierzyć w kilku dziedzinach sportowych i nie jestem wyjątkiem.
Mogę ograć Cię w tenisa ziemnego, stołowego,mieć lepszy bilans w grze zespołowej (bramki ,asysty,punkty) jak piłka ręczna, koszykówka, piłka nożna; dalej rzucę od ciebie młotem (zajęłam na jednych zawodach drugie miejsce w tej konkurencji, to tak przy okazji bo nie mieli kogo wystawić z klubu lekkoatletycznego wówczas i ja dostałam telefon z prośbą i wyszło na to, że byłam druga bez trenowania) i wielu innych, a to co pisze nie jest bezpodstawne i jestem gotowa w każdym momencie podjąć wyzwanie ,ale czy Ty lk gotów byłbyś przegrać z kobietą ? Wątpię.
Strzelałam bramki na turniejach halowych z mężczyznami dosyć niedawno bo z 3lata temu jeszcze i jest moje zdjęcia na kilku stronach dużego klubu piłkarskiego. Koleżanki nie ustępują przygotowaniem fizycznym, technicznym i motorycznym, a nie ominęły nas także zajęcia judo , gdzie przerzucało się mężczyzn różnymi chwytami wykorzystując ich siłę na swoje , brak szybkości lub inne braki.

Jako argument konkretny też - kobiety są lepsze w karate i taekwondo, z czarnymi pasami leją facetów równo:
http://www.pztkd.lublin.pl/
http://www.karate.org.pl/kyokushin/ (można się zapoznać zanim się zbagatelizuje, kto w organizacji wiedzie prym).

Jedynie taki Pudzianowski mógłby nieźle natłuc kobiecie , jak to zrobił Najmanowi .Bo wiele się nie przyznaje , a chodzi na sztuki obrony takie jak jujitsu lub takie http://www.mistrzowie.com/.

U mnie w mieście na treningach boksu i judo jest sporo dziewczyn po 16-20lat(nie ja nie chodzę jestem bardzo pokojową owcą).

Na koniec powtarzam - nie jestem wyjątkiem, tylko Panowie bagatelizują to , że kobiety istnieją w sporcie i osiągają (mierząc choćby stoperem podobne wyniki /biorąc pod uwagę te same warunki fizyczne/).
I jak jakiś upierdliwiec powtórzę - kobiety byłyby lepsze od mężczyzn w szachy , gdyby miały gdzie zacząć naukę.
Ostatnio edytowany przez owieczka, 15 gru 2009, 13:07, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
owieczka
 
Posty: 12
Dołączył(a): 05 gru 2009, 23:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez owieczka » 15 gru 2009, 13:04

petrosjan napisał(a):
lk85 napisał(a):Tak to już jest zazwyczaj, że jak facet chce oglądać mecz, to kobieta wychodzi z domu, bo sport ją nie interesuje.

Ahahah, z deszczu pod rynnę Luke... Nie uprzedzam jednak faktów - poczekam aż to przeczyta :).

A pojedynek w boksie kobieta vs mężczyzna wygrała... kobieta :).

Tak obudził we mnie starego Lwa ,przez chęć zachowania anonimowości być może nie uda się wytłumaczyć lk sedna ,problemu jakim jest dyskryminacja na polu treningów(nie tylko) szachowych wobec kobiet(ja jeździłam 180km dwa razy w tygodniu,na trening i na koniec tygodnia na weekend by móc kontynuować swoją pasję, wszystko z własnych pieniędzy,które uzyskiwałam pisząc mini aplikacje w wieku 20lat) -jest mężczyzną więc tego nie uświadczył i rozumiem to. Życzę mu tylko żeby wpadł kiedyś na taką kobietę, która ogra w szachy p.s. gram na kurniku być może jak już Cię ogram podam swój nick oficjalny na forum :luzz:

lk85 napisał(a):A dlaczego kobiety grają gorzej od facetów? Dlatego, że cechy intelektu kobiet różnią się od cech mężczyzn. Kobiety łatwiej zapamiętują, ale gorzej analizują, a w szachach jednak analiza i pomysłowość są ważniejsze od dobrej pamięci.


Jak tak piszesz z powietrza tylko opinie i nie posiłkujesz się odniesieniem do stanu rzeczywistego nie jest to wiarygodne.
Podaj kilka przykładów , gdzie kobieta była gorsza w analizie i mówię o współczesności , nie odwoływanie się do historii. Życie poszło na przód , w tv nawet widać kobiety biotechnolożki , nie mężczyzn , które analizują dane z próbek.

Kobiety są pomysłowe, energiczne, spontaniczne, analityczne i mądre dziś , bo mają książki i dostęp do nauki taki sam jak panowie , kiedyś tak nie było.

Tak z uporem maniaka to nie są wyjątki - zdejmij klapki z oczu lk85 nie żyjemy już w klasycyźmie :luzz:
Ostatnio edytowany przez owieczka 15 gru 2009, 16:25, edytowano w sumie 3 razy
Avatar użytkownika
owieczka
 
Posty: 12
Dołączył(a): 05 gru 2009, 23:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez petrosjan » 15 gru 2009, 13:09

Co do karate i sztuk walki... Kobiety są pod tym względem dużo lepsze - bardziej gibkie, opanowane, lepsze technicznie :).

Klasyfikacja mojego Klubu Karate Tradycyjnego z tego roku:

KLASYFIKACJA 2009
01. Daria Lipka 138
02. Maciej Maciejewski 117
03. Martyna Tomaszewska 106
04. Patrycja Gwizdała 105
05. Konrad Tomaszewski 91
06. Monika Smodis 86
07. Eryk Fischer 84
08. Maciej Świstun 81
09. Aleksandra Bargieł 80
10. Agnieszka Grzechowaik 76

Łoł w szoku jestem aż 5 Panów w top10... Chociaż to póki co klasyfikacja częściowa. Petro gdzieś na 66 pozycji na 90 ( opuściłem 2 szkolenia i egzamin, życie... ).

Rok temu to wyglądało tak:

01. Daria Lipka 131
02. Karolina Pytel 126
03. Patrycja Gwizdała 95
04. Monika Smodis 86
04. Martyna Tomaszewska 86
06. Weronika Gwizdała 85
07. Pauter Piotr 73
08. Eryk Fischer 67
09. Agnieszka Grzechowiak 65
10. Robert Reiter 57

Generalnie Daria Lipka - najmłodsza zdobywczyni czarnego pasa w Polsce wymiata we wszystkich naszych klasyfikacjach na przestrzeni bodajże z 6 lat. Ponoć tylko raz była... druga ? ;)
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez owieczka » 15 gru 2009, 13:11

petrosjan napisał(a):Co do karate i sztuk walki... Kobiety są pod tym względem dużo lepsze - bardziej gibkie, opanowane, lepsze technicznie :).

Klasyfikacja mojego Klubu Karate Tradycyjnego z tego roku:

KLASYFIKACJA 2009
01. Daria Lipka 138
02. Maciej Maciejewski 117
03. Martyna Tomaszewska 106
04. Patrycja Gwizdała 105
05. Konrad Tomaszewski 91
06. Monika Smodis 86
07. Eryk Fischer 84
08. Maciej Świstun 81
09. Aleksandra Bargieł 80
10. Agnieszka Grzechowaik 76

Łoł w szoku jestem aż 5 Panów w top10... Chociaż to póki co klasyfikacja częściowa. Petro gdzieś na 66 pozycji na 90 ( opuściłem 2 szkolenia i egzamin, życie... ).

Rok temu to wyglądało tak:

01. Daria Lipka 131
02. Karolina Pytel 126
03. Patrycja Gwizdała 95
04. Monika Smodis 86
04. Martyna Tomaszewska 86
06. Weronika Gwizdała 85
07. Pauter Piotr 73
08. Eryk Fischer 67
09. Agnieszka Grzechowiak 65
10. Robert Reiter 57

Generalnie Daria Lipka - najmłodsza zdobywczyni czarnego pasa w Polsce wymiata we wszystkich naszych klasyfikacjach na przestrzeni bodajże z 6 lat. Ponoć tylko raz była... druga ? ;)


Ale lk jest na 100% pewny ,że są gorsze bez sprawdzenia i bez argumentu w rzeczywistości prócz przeczucia i stereotypów,a przecież stereotypy, emocje i zabobony to domena kobiet powinna być ;>
Avatar użytkownika
owieczka
 
Posty: 12
Dołączył(a): 05 gru 2009, 23:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez petrosjan » 15 gru 2009, 13:45

Pomyliłem się pisząc klasyfikacja częściowa... Ciągle wydaje mi się że to połowa roku a nie koniec ;P.
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez Vujek1991 » 15 gru 2009, 17:38

Nikt nie mówi, że kobieta nie może być lepsza od części, czy nawet od większości mężczyzn.

Faktem jest jednak, że kobiety i mężczyźni mają inne predyspozycje, i prześcignięcie mistrzów w swoim fachu przez osoby płci przeciwnej jest po prostu fizycznie nie możliwe. Kilka przykładów:

- jestem pewien, że nigdy żadna kobieta nie pokona w walce wręcz Fedora Emelianenko,

- nigdy żadna kobieta nie prześcignie w spacerze farmera Pudziana.

Działa to także w drugą stronę, jak choćby to, że żaden mężczyzna nie wyciągnie dźwięków tak wysokich, jak to robi Georgia Brown (chociaż Vitas, Adam Lopez i pan z Brazylii, którego nazwiska nie pamiętam się do tego zbliżyli).

Co do szachów i logicznego myślenia, nie odsuwałbym kobiet na bok. Bez względu na "fakty" i na to, co o tym mówią psychologowie(lodzy) i naukowcy uważam, że płeć nie wpływa bezpośrednio na zdolności analitycznego myślenia.
Avatar użytkownika
Vujek1991
 
Posty: 792
Wiek: 29
Dołączył(a): 14 lip 2008, 23:56
Lokalizacja: Grudziądz
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: vujek1991

Postprzez petrosjan » 15 gru 2009, 19:37

Vujek1991 napisał(a):- nigdy żadna kobieta nie prześcignie w spacerze farmera Pudziana.

Pudzian to kobieta ( nie obrażając kobiet ), tylko na sterydach :lol:. Wystarczyło zobaczyć jego ostatnią walkę w tv... kopał rywala i walił pięściami niczym wałkiem... Wyglądało to nie jak walka, tylko kłótnia starego, dobrego małżeństwa :brawo:.

Nie wiem czy pamiętacie... Einstein też była kobietą :luzz:. I Elvis, ale ta akurat wróciła do domu, ponoć na Venus :D.

Tak trochę bez sensu, dla rozluźnienia i odwrócenia uwagi od niektórych spraw.
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez BulBulAtor » 15 gru 2009, 20:38

owieczka napisał(a):W innym grach , gdzie analizowanie i decyzja określona czasem (na przyklad literaki lub warcaby) - to są współmiernie mocne jak i mężczyźni, o których pisze się , że to oni mają mózg analityczny.

Na koniec dodam, że na mojej uczelni technicznej prędzej mężczyzna znajdzie interesującą "bierkę" do wzięcia, niż na odwrót, bo właśnie panie wiodą prym w liczebności odkąd pamiętam w kierunkach analitycznych. Analizują, zostają jako wykładowcy po zakończeniu, trafiaja do firm na szczeble analityczne w przeciwieństwie do kolegów, którzy zadawalają się przerysowywaniem rysunków słupów w firmach budowlanych :roll:

Płeć mózgu w dzisiejszych czasach to pojęcie względne.
Akurat w literakach najważniejszym czynnikiem jest pamięć a tą mają kobiety wyśmienitą. Analizowanie tam jest szczątkowe głównie należy dopasować do znanych sobie wyrazów i umieścić je na odpowiednich polach.
Na uczelniach technicznych też jest dużo kobiet ale już w biurach projektowych, w firmach gdzie należy wymyślić coś nowego kobietę można spotkać ale "typową blondynkę do kawy". Oczywiście są i wyjątki. Na uczelniach najważniejsza jest praca pamięciowa dlatego sobie kobiety bardzo dobrze tam radzą.
Avatar użytkownika
BulBulAtor
 
Posty: 266
Dołączył(a): 14 wrz 2006, 14:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Postprzez owieczka » 15 gru 2009, 21:05

BulBulAtor napisał(a):
owieczka napisał(a):W innym grach , gdzie analizowanie i decyzja określona czasem (na przyklad literaki lub warcaby) - to są współmiernie mocne jak i mężczyźni, o których pisze się , że to oni mają mózg analityczny.

Na koniec dodam, że na mojej uczelni technicznej prędzej mężczyzna znajdzie interesującą "bierkę" do wzięcia, niż na odwrót, bo właśnie panie wiodą prym w liczebności odkąd pamiętam w kierunkach analitycznych. Analizują, zostają jako wykładowcy po zakończeniu, trafiają do firm na szczeble analityczne w przeciwieństwie do kolegów, którzy zadowalają się przerysowywaniem rysunków słupów w firmach budowlanych :roll:

Płeć mózgu w dzisiejszych czasach to pojęcie względne.
Akurat w literakach najważniejszym czynnikiem jest pamięć a tą mają kobiety wyśmienitą. Analizowanie tam jest szczątkowe głównie należy dopasować do znanych sobie wyrazów i umieścić je na odpowiednich polach.
Na uczelniach technicznych też jest dużo kobiet ale już w biurach projektowych, w firmach gdzie należy wymyślić coś nowego kobietę można spotkać ale "typową blondynkę do kawy". Oczywiście są i wyjątki. Na uczelniach najważniejsza jest praca pamięciowa dlatego sobie kobiety bardzo dobrze tam radzą.


To przykre ,ze trafiasz na blondynki w biurach projektowych, ale to projekty rysowane wnioskuje, więc malpia robota jak z kalkulatorem " tu wcisnij tam wcisnij , sprawdz normę, kreska, kreska, hatchuj, daj rectangla o 50 punktow w prawo jak mowi norma" itd...

Nawet małpe ustawić przed komnitorem i nauczyć ruchów może siedzieć w biurze projektowym. Wykładowca pewien od wytrzymałości materiałow mawiał "małpia robota z tym jest bo to nic nowego i każdy nawet głupi się nauczy".

Ja mówię o analizowaniu, bo o tym byla mowa i w analizowaniu są kobiety i nie wyjątki radzę zajrzeć na stronę PWR (google.com instytut matematyki) , jest tam kobieta od wielomianów i różniczek, a obok niej wiele młodych dziewczyn które spotkacie na ulicy i powiecie "pewnie kolejna blondynka z biura projektowego". Są to młode asystentki i panie adiunkt, moja koleżanka po chemii z kolei została na jednym z uniwersytetów jako adiunkt i robi czasem wymyślne filtracje , a przyjaciele robią za króliki doświadczalne mając sprobówać jej destyalcji kombinowanej (jak dotąd żyję 8) )

Negujecie bez podania przykładu."Kobiety to wyjątki bla bla bla" . To jak rzucanie do Was grochem o ścianę , a macie się za analizatorów. Dlatego zakończę dyskusję z mojej strony, a co dopiszecie to mi rybka bo i tak będzie odbiegające od wpisów (pewnie kolejny stereotyp z braku odwagi przyznania się, że i tak mężczyzn kobiety dogoniły , a nawet przegoniły w niektórych dziedzinach.).

Co do literaków , nie zapamiętywanie jest kluczowe (ale to temat długi ,a tu nie chce mi się prowadzić wywodu).
Literaki były podane jako przykład też pobierznie przeczytałeś i wybrałeś z mojej wypowiedzi tylko to co wygodne.

p.s. dopiszę : jeśli niesatysfakcjonuje porównanie literaków do gry strategiczno-analityczno-czasowo-towarzyskiej - ciekawe ile analityków szachistów z forum zna grę go, lub inne gry wschodnie. Mialam zajęcia kultur wschodu, gdzie człowiek chcąc rozbudzić w studentach zamiłowanie do tamtej kultury (mieszkal w Japonii i pracował około 10 lat na jakieś uczelni dokładnie nie pamiętamjego kariery) - pokazywał ręczniki, gry, śmieszne zagadki logiczne z tamtego rejonu. Zaraz padnie " o jej ale to wyjątek , że kobieta wie - otóż co roku wychodziło z wydziału dwieście osób ,w tym wg danych z mojego rocznika to około 70% płeć żeńska.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Go

ja doszłam do pewnego poziomu kyu i jak mi się przypomni robię zadania z różnych stron z tej gry. jest ona droga niestety nawet na allegro.
Ostatnio edytowany przez owieczka 15 gru 2009, 21:25, edytowano w sumie 2 razy
Avatar użytkownika
owieczka
 
Posty: 12
Dołączył(a): 05 gru 2009, 23:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez petrosjan » 15 gru 2009, 21:12

A grałeś Ty w literaki ? :) Nie pamięć tam ważna, a umiejętność tworzenia słów z elementów cząstkowych :). Po prostu coś nieraz z niczego. Momentami to mi szachy przypominały. Tam też jest typowa dla tej gry strategia - trzymanie przeciwnika w środku i nie wypuszczanie się np. za bardzo w bok aby uniemożliwić mu tworzenie słów wysoko premiowanych. Trzeba nieźle kalkulować co się opłaca, co nie, czy tworzyć coś na 3 litery czy zaryzykować i walnąć coś dłuższego. Grający sprawdzają przy tym przeciwnika specjalnym słownikiem, gdzie potrzebny jest refleks bo na całość jest dosłownie parę sekund. Co ciekawe dopuszczalne słowa na potrzeby tej gry nie zawsze pokrywają się ze słownikowymi normalnymi. Trzeba wiedzieć co ułożyć i znać doskonale obowiązujące zasady. Nie mówcie więc że kobiety mają zdolności jedynie pamięciowe, bo to petrosjan robi za sejf niepotrzebnych regułek i przepisów po 2 wydziałach prawa i adm., a Owieczka to ta co wyczesanego żółwia na konkurs rzeźb z piasku wymyśliła :). To taka moja " lepsza połowa ".

Wracając do literaków jeszcze, to gra która wymaga:
- kreatywności
- bogatego zasobu słów
- doskonałej znajomości zasad i możliwości układania słów np. aa jest ponoć dopuszczalne, czego bym się nigdy nie domyślił
- umiejętności szybkiego działania pod wpływem presji czasowej
- itd, itp
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez demon_szybkosci » 16 gru 2009, 00:47

:arrow: Odnosnie sie najpierw do koszykowki:
1) jesli dobrze pamietam to od 15 lat grywam w koszykowke. Z kobietami z ktorymi mialem szanse rywalizowac - zadna nie byla lepsza ode mnie. Ja natomiast jestem amatorem i gram w kosza bo kocham grac, ale nie mialem treningu zawodowego. W calym w/w okresie gralem (w druzynie razem jak i w przeciwnej) z/przeciwko ok. 6-8 kobietami. Bylo ze 2-3 ambitne, ktore naprawde prezentowaly dobry poziom, niemniej nie pamietam, aby ktorakolwiek byla lepsza ode mnie. Jesli juz sie takowa zdarzyla to musiala nieco wiecej trenowac zawodowo (kosza) i przy okazji byc ambitna. Bylo tez pare takich, ktore swoja slabosc nadrabialy w ten sposob: "caly czas mnie faulujesz", "zrobiles blad krokow", "znowu faul", itd., chociaz ze stanem faktycznym niewiele to mialo wspolnego. Byly tez ze 1-2 kobiety, ktore mialy wysokie umiejetnosci i potrafily zachowac klase zarowno w wymiarze sportowym (tzn. grac porzadnie bez wzgledu na wynik i przeciwnika) oraz klase kulturalna (bez obrazania sie dasania, wolania "babskich" fauli, itd.).
2) odnosnie matematyki i logiki to nie spotkalem (ale tez nie poszukiwalem) wielu kobiet, ktore znaczaco dominowalyby nad moja wiedza i umiejetnosciami (a w tej dziedzinie sa one jedynie przecietne). Niemniej wierze, ze kobiety, ktore sie odpowiednio "wkreca" w matematyke, logike, fizyke i inne scisle nauki moga odnosic sukcesy. Czy tak wysokie jak mezczyzni - tego nie wiem, ale dopuszczam taka mozliwosc, jednak pytanie w jakim stopniu/zakresie (tzn. czy 10% kobiet osiaga tak wysokie wyniki jak 80% meczyzn, itp.)
3) w przypadku szachow to sprawa wyglada zupelnie inaczej. Zdarzalo mi sie kilkanascie razy zagrac partie (mowa o tej w realu na turnieju) przeciwko kobiecie. Zwykle wynik byl dla mnie dosc dobry, ale wymagalo to najczesciej duzego wysilku.

W przypadku "plci mozgu" to czy ktos sie zgadza czy nie - ROZNICE istnieja - to jest dowiedzione naukowo (!). Pytanie jak bardzo maja one wplyw na osiagniecia kobiet w szachach. Na pewno wg mnie jest tak, ze kobiety nie sa odpowiednio zachecane i wylawiane (mowa o tych najlepszych i najlepiej rokujacych). Niemniej nie bardzo jestem w stanie wyobrazic sobie kobiete, ktora SWIADOMIE i DOBROWOLNIE zechce wybrac zawod szachisty, chociaz moze miec wieksze pieniadze, prestiz oraz bardziej stabilna prace i zycie - robiac cos zupelnie innego.
W przypadku natomiast gre w o najwyzsza stawke (mistrzostwo swiata, 1sza 10 swiata, itd.) to nie wierze, ze jest wiele kobiet, ktore potrafia tak WYTRWALE, CIEZKO oraz OBSESYJNIE sie zapominac w szachach. Do tego dochodzi tez tzw. "instynkt zabojcy" - mezczyzni czesto probuja dotad az padna (zwlaszcza jak musza lub tez ambicja im nie pozwala na nizsze osiagniecia) i daja z siebie wszystko nie pomijajac sportowej zlosci/wscieklosci. Pytanie czy kobieta takze jest w stanie to dac z siebie? W pelni? W tak duzym wymiarze jak najlepsi mezczyzni? :roll:

:idea: Przy okazji Owieczko - jesli Petrosjan ci podpadnie to daj znac :P :mrgreen:. Troszke cie w klubie podszkolimy i bedzie jak znalazl na 5 deske do druzyny. A jesli jestes tak ambitna i pracowita jak mowisz, to nic nie stoi na przeszkodzie, zebys grala nawet na 1!
PS. Czy ogladalas moze film "My brilliant brain" o Susan Polgar? ;). Byly tam podawane pewne ciekawe rzeczy dotaczace tego jak sobie radza z rozwiazywaniem problemow mezczyzni i kobiety. Bylo tez o pamieci, jej zaburzeniach i takie tam :roll:
demon_szybkosci
 

Postprzez petrosjan » 16 gru 2009, 02:28

demon_szybkosci napisał(a): :idea: Przy okazji Owieczko - jesli Petrosjan ci podpadnie to daj znac :P

Ja nie podpadam, ja... jestem wcielonym dobrem ze szczyptą romantyzmu, połączeniem wszelkich możliwych cnót, (o)błędnym rycerzem w lśniącej zbroi, czasami Don Chichotem walczącym z wentylatorami i suszarkami, wierny jak Zawisza Czarny i mężny jak... Kung Fu Panda :).
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez lk85 » 16 gru 2009, 02:50

Ciekawe rzeczy piszesz owieczko, tylko wytłumacz mi, dlaczego np. na olimpiadzie w KAŻDEJ dyscyplinie mężczyźni uzyskują lepsze wyniki, chociaż kobiety też mają najlepszych trenerów, lekarzy itd. ? Jaki jest rekord świata kobiet na 100 mentrów a jaki mężczyzn? Kto ma lepsze wyniki w maratonie? Która płeć ma lepsze rekordy świata w pływaniu, rzucie kulą, młotem itd.?

Kobiety są słabsze, wolniejsze, mniej waleczne. W szkole średniej na WF-ie najlepsza dziewczyna miała czas na 100 metrów ok. 15 sekund, podczas gdy ja miałem lekko ponad 13 sekund, a byłem w środku stawki, podczas gdy najlepsi mieli ok. 12. Popatrz też jak sprawa ma się na siłowni- normalnie zbudowany facet który nigdy nie ćwiczył siłowo wyciśnie te ok. 60 kg na klatę, a kobieta ma problem sam 20 kg gryf podnieść(chyba, że ćwiczy) :P .

owieczka napisał(a): Życzę mu tylko żeby wpadł kiedyś na taką kobietę, która ogra w szachy p.s. gram na kurniku być może jak już Cię ogram podam swój nick oficjalny na forum :luzz:


Wielokrotnie na kurniku przegrywałem z kobietami(przynajmniej kobiece nicki miały ;) ) i porażka jak porażka- dla mnie 1900 kobiety to TO SAMO co 1900 faceta. Większy respekt mam do kobiety z 1900 niż do faceta 1899, a bardziej bałbym się grać z facetem 1900 niż z kobietą 1899.

Kobiety mają lepsze predyspozycje do sztuk walki? Nie sądzę, poczytaj sobie temat z dość profesjonalnego forum sportowego: http://www.sfd.pl/Czy_kobieta_może_pokonać_mężczyznę...-t39414.html


owieczka napisał(a):Zdziwiłbyś się bo mam technikę i przegląd pola większy niż wielu zawodników polskiej ligi.
Nie zdradze kim jestem jednak.
Jako potwierdzenie mogę pokazać moderowi na przykład zdjęcie turnieju gdzie grałam przeciwko takim jak Garguła, Jop lub Pietrasiak.
Bramki strzelałam bramkarzom polskiej ligi. Osmieszałam techniką nie jednego zawodnika.
Była konfrontacja polskich kobiet w piłkę nożną z 3 ligowcami i dostali w d. Była konfrontacja ludzi z osiedla z klubem i co?dostali w d. bo lepiej kiwają niż zachwalający się i naśmiewający osiedlowcy.


Nie za bardzo wierzę w wielkie sukcesy ludzi, których nie znam. Na necie to ja mogę być nawet batmanem. Muszę znać, żeby uwierzyć.

owieczka napisał(a):
Mogę ograć Cię w tenisa ziemnego, stołowego,mieć lepszy bilans w grze zespołowej (bramki ,asysty,punkty) jak piłka ręczna, koszykówka, piłka nożna; dalej rzucę od ciebie młotem


w tenisa ziemnego- ok, w tenisa stołowego- kiedyś sporo grałem i nieźle mi szło, więc miałabyś kłopot, gry zespołowe- grałem tylko amatorsko, więc może i tak, rzut młotem- nigdy nie próbowałem, ale wystarczyłyby mi podstawy techniki i byłbym lepszy niż Ty ze względu na moją dużo większą masę i siłę(chyba, że ważysz ponad 90 kg, wyciskasz ponad 100, przysiadasz z ponad 150 itp.).
lk85
 
Posty: 460
Dołączył(a): 10 maja 2007, 22:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Postprzez Vujek1991 » 16 gru 2009, 17:14

Przy okazji, znalazłem zabawny filmik na youtube:

http://www.youtube.com/watch?v=UgWHIguq ... popw00pl00
Avatar użytkownika
Vujek1991
 
Posty: 792
Wiek: 29
Dołączył(a): 14 lip 2008, 23:56
Lokalizacja: Grudziądz
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: vujek1991

Postprzez kolokwium » 16 gru 2009, 17:20

Dużo zależy od mentalności samej kobiety.
W Płomieniu Milowice (w Sosnowcu) była zawodniczka Beata Mociak. Jako początkująca szachistka ogrywała przeciwniczki do III, z II sobie grała ale z I miała trudności. Grała również w piłkę nożną (reprezentantka Polski) w ataku. Ale to była "chłopak dziewczyna". W szachy też grała atakując.
Jak odeszła od szachów, to drużynę reprezentowała inna zawodniczka (Ewa), która grała pozycyjnie i z takimi samymi osiągnięciami co Beata.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9497
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2299 razy
Otrzymał podziękowań: 2447 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Artykuły i wiadomości szachowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe
cron