Moje partie - rutra

Moderator: Rafcik

Postprzez rutra » 04 sty 2010, 18:50

demon_szybkosci napisał(a):Dla mnie niejasne jest tylko to dlaczego niektorzy CIERPIA jesli nie moga dac mata "fizycznego" na desce. Czyzby nie byli w stanie samodzielnie ocenic, ze po ruchu (w domysle dowolnym/najlepszym) bedzie mat?


Nigdy nie można wykluczyć danej sytuacji, o ile na kurze nie raz mi się zdarzało, że na dłuższej partii musiałem wyłączać komputer, albo mi zerwało połączenie...

o tyle...

W realu nawet K+Q vs. K+p żeby nawet było tempo P'120+30s to nigdy niczego nie można wykluczyć. A to w mózgu przeciwnika coś się poprzestawia i zpatuje dobra nie będę filozofował. Ale przeciwnik przez przypadek rozwali bierki i walkower, albo zadzwoni mu telefon, albo antyterroryści wpadną. Więc dlatego należy grać do końca. Owszem zwycięstwo gdy przeciwnikowi zadzwoni telefon a rywal miałby przewage nie ucieszyłoby mnie, ale zwycięsto to zwycięstwo białymi 1-0, czarnymi 0-1, czy to szewski, partia szkolna, przepiękna partia z jednym błędem rywala, wygrana na czas czy też wygrana gdy przeciwnikowi komórka zadzwoni 1-0 to 1-0.
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Nieśmiertelny remis!!!

Postprzez rutra » 17 sie 2010, 02:14

Nieśmiertelny remis!!!
[Event "?"]
[Site "kurnik"]
[Date "2010.08.17"]
[Round "-"]
[White "rutra"]
[Black "mazzola"]
[Result "1/2-1/2"]
[Time "02:02:06"]
[TimeControl "300"]
[WhiteElo "1259"]
[BlackElo "1146"]

1. e4 e5 2. Nf3 d6 3. Nc3 Nc6 4. Bc4 Bg4 5. Ng5 Bxd1 6. Bxf7+ Ke7 7. Nd5+ Kd7 8. Be6+ Ke8 9. Bf7+ Kd7 10. Be6+ Ke8 11. Bf7+ Kd7 1/2-1/2

Właśnie sobie debiuty testowałem i źle skoczkiem ruszyłem.
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Postprzez rutra » 17 sie 2010, 12:42

Ładna podstawka w 5 :mrgreen:
Tak się gra blitze
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Postprzez demon_szybkosci » 19 wrz 2010, 00:11

:idea: ZNAKOMITA partia w wykonaniu Artura (jesli ktos ma ochote powstawiac kilka diagramow to zapraszam)

[Event "?"]
[Site "kurnik"]
[Date "2010.09.18"]
[Round "-"]
[White "studentmolowy"]
[Black "rutraartur"]
[Result "1-0"]
[Time "22:04:07"]
[TimeControl "900"]
[WhiteElo "1816"]
[BlackElo "1426"]

1. d4 d5 2. c4 e6 3. Nf3 Nf6 4. e3 c6 5. Nc3 Be7 6. Bd3 Bd7 7. O-O Qc7 8. Re1 a6 9. e4 dxc4 10. Bxc4 O-O 11. Bg5 Bd8 12. Rc1 h6 13. Bd2 Be7 14. e5 Ne8 15. Ne4 c5 16. Nxc5 Bxc5 17. dxc5 Bc6 18. b4 Nd7 19. Qb3 b5 20. Bf1 Qb7 21. Nd4 Qc7 22. Nxc6 Qxc6 23. g3 Qc7 24. Bg2 Rc8 25. f4 Nb8 26. c6 Qd8 27. Be3 Nc7 28. Bb6 f6 29. Red1 Qe8 30. Rd6 Na8 31. Rxe6 Qf7 32. c7 Nxb6 33. cxb8=Q Rxc1+ 34. Kf2 Rxb8 35. Rxb6 Rxb6 36. Bd5 Rb7 37. Bxf7+ Rxf7 38. e6 Re7 39. f5 Rc8 40. a4 Rcc7 41. axb5 axb5 42. Qd3 Kh7 43. Qxb5 Rc2+ 44. Ke3 Rc3+ 45. Kd4 Rcc7 46. Kd5 Rb7 47. Qc5 Rbc7 48. Kd6 Rxc5 49. bxc5 Re8 50. Kd7 Ra8 51. c6 Kg8 52. c7 Kf8 53. c8=Q+ Rxc8 54. Kxc8 Ke7 55. Kc7 h5 56. h3 g6 57. g4 h4 58. Kc6 g5 59. Kc7 Ke8 60. Kd6 Kd8 61. Kc6 Ke7 62. Kc7 Ke8 63. e7 Kxe7 64. Kc6 Ke8 65. Kd6 Kf7 66. Kd7 Kf8 67. Ke6 Kg7 68. Ke7 Kh6 69. Kxf6 Kh7 70. Kxg5 Kg7 71. Kxh4 Kg8 72. g5 Kf8 73. Kh5 Kg8 74. Kh6 Kh8 75. g6 Kg8 76. f6 Kf8 77. Kh7 Ke8 78. g7 Kd7 79. g8=Q Kd6 80. Qe8 Kc5 81. f7 Kc4 82. f8=Q Kd4 83. Qd6+ Kc3 84. Qec6+ Kb3 85. Qb8+ Ka3 86. Qca8# 1-0

Uwazam, ze to NAJLEPSZA partia Artura ze mna:
1) rozegrana na 15min (a wiec jest minimum, aby cokolwiek zdazyc wymyslec, sprawdzic, zagrac i zrealizowac przewage lub obronic sie jesli jest strata)
2) maksymalnie wykorzystany czas przez Artura (0:02), przy czym ja tez nie mialem wiele (0:03)
3) brak wiekszych podstawek i dobra taktyka

:D Gratuluje coraz lepszej gry oraz koncentracji i coraz mniejszej liczby podstawek. Jesli wzmocnisz jeszcze nieco strategie i poszerzysz koncowki, wowczas za 1,5-2 lata spokojnie mozesz powalczyc o 2 kategorie (na powazniejszych zawodach). :brawo:
demon_szybkosci
 

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 21 sie 2011, 17:03

Sorry za spam, ale no nie ma tematu (otwartego) gdzie mógłbym odpisać, napiszę więc "u siebie".

Oczekując na przeciwnika w TL poczytałem sobie zamknięty już temat pewnego meczu. Jako, że temat jest już zamknięty, nie ma gdzie odpisać, napiszę tutaj.

***

Demon poddał mecz mówiąc, że nie ma sensu by przegrywać do 0. Cóż jeśli nie pracuje nad szachami (analizy partii, rozwiązywanie zadań, chęć szachowego rozwoju) nie chce grać, to jest jego decyzja. Jeśli chodzi o to czy 0-20 tudzież 0,5-19,5 2-18 też nie ma sensu, niekoniecznie. Grając z lepszymi, opponent lepiej wyłapie nasze błędy. Oczywiście co innego to gra z silnikiem, ja jakoś wolę z człowiekiem grać. Gdybym grał cały czas powiedzmy z zawodnikami 1600 poznawał teorie, rozwiązywał zadania, analizował partie etc. poziom pewnie wzrósłby, ale trudniej by mi się grało z silniejszymi zawodnikami. Porażki też mają mnie czegoś nauczyć. Rok temu jak byłem na koloni rozegrałem w sumie 60 partii, z czego tylko(aż) 3 przegrałem (nie było remisów). Zbyt wielkich korzyści nie odniosłem po tym jak przeciwnicy grali gdzieś na początku np. Sa6 i bez problemu budowałem przewage. Takie partie mogłyby mnie nauczyć tylko szybkiego i bezlitosnego kończenia partii, jedynie te 3 porażki wina podstawek mogły mnie nauczyć, że nie należy się tak spieszyć.

[quote=demon_szybkosci]Tak. Były:

DLA MNIE
1) uczyłem się maksymalnie szybko przyciskać przeciwnika i starać się grać pewnie (solidnie)
2) uczyłem się grać twardo nawet w trudnej sytuacji
3) uczyłem się tego, żeby szukać poświęceń, w zamian za uzyskanie ciekawej (nie zawsze poprawnej) gry

DLA Artura (Rutry)
1) nauka gry z silniejszym przeciwnikiem (oswajanie się z "magią rankingu", dokładniejszą grą, itd.)
2) cenne doświadczenia wynikłe z wychwytywania błędów w czasie i po partii (analizy, wnioski, dalsze modyfikacje planu treningowego, itd.)
3) cenny materiał do pracy nad dalszym rozwojem gry i przygotowaniem do głównego turnieju (Rudnik 2011)

Te korzyści chyba są wystarczające, tak? Czy wypisywać następne? Owszem: "rozwalanie" Rutry mogło być dla wielu żenujące czy też po prostu nieatrakcyjne, ale dla mnie i Artura były bardzo ważne i korzystne (zresztą jak Artur wróci to pewnie zechce potwierdzić).
[/quote]

Szczerze mówiąc to za bardzo nie miałem czasu na analize tych 20 partii. Owszem cośtam zaglądałem, patrzyłem gdzie jak mogłem zagrać, no ale jak sam demonie gdzieś napisałeś, że przez rok rozegrałem 60 partii typu standart co miały min. 40pos. zajmowałem się analizą tych innych TL, Powolniak, może w niedalekiej przyszłości rzucę okiem na nasz "Wielki mecz". Obecnie analizuje Rudnik.

1) Magia rankingu na mnie nie działa!!! Owszem czuje respekt przed silniejszym przeciwnikiem, zdarza się, że się tylko bronie, nie wychodzę z debiutu, ale na pewno nie przegrywam przed partią. Dzięki takiemu nastawieniu czasem udaje mi się namieszać (narazie nie miałem przyjemności grać na żywo tempem wolniejszym niż P'15 z zawodnikiem >1800, m. in. dlatego chcę sobie IIkat. wyrobić by móc grać w realu z lepszymi). Z drugiej strony szanuje słabszych przeciwników. Nauczyła mnie tego pewna partia, zapewne już kiedyś wspominałem. Pół roku temu w Wysokiej P'30 podłamany porażką po walce w kolejnej rundzie mając przewage 2 pionów zupełnie zlekceważyłem przeciwniczke myśląc, że partia wygra się sama. Na szczęście (zostałem sprowadzony na ziemie i porażka czegoś mnie nauczyła).

2) Tak jak już pisałem nie analizowałem jeszcze dogłębniej partii, ale doświadczenie na pewno się przydało. Na pewno te partie mi nie zaszkodziły, a jestem przekonany, że pomogly. Jak już tak brać pod uwagę internetowe rankingi nigdy przedtem nie przekroczyłem 1500 na kurze.

3) Tak na prawdę to dopiero Rudnik pokazał mi gdzie jestem. Liczenie wariantów + końcówki na poziomie powiedzmy 1700 to trochę za mało. Brakowało mi czegoś. Problemy w debiutach, a jak już wychodziłem bez szwanku to problem z planowaniem. Kombinacja sama się nie znajdzie. No ale z naszego meczu też dużo wyniosłem, to był element przygotowania do Rudnika. Uważam, że po tych 6-7m-cach gram lepiej i na pewno wpływ na to miał m. in. "Wielki mecz"

***

Jak to dziś wygląda:

Gram mecz z GMChlewickim. Do tej pory grałem z IV kategorią, teraz będę grał z III kat. Przeciwnik hmm... trudno powiedzieć czy lepszy (zobaczymy jak się Wielki mecz rozstrzygnie), na pewno odnoszę korzyści z tych partii. Do tego Powolniak i TL gdzie gram w większości z lepszymi przeciwnikami. Uważam, że nawet 10 porażek z rzędu na TL też ma jakiś sens, wyciągam wnioski i mam nadzieje, że w przyszłości będzie lepiej.

W najbliższym czasie chcę przerobić takie książki jak "Graj jak arcymistrz" (za 1-2 dni będę w połowie). Później "Kombinacje szachowe według Tarrasha" oraz II część końcówek Zerka. Do tego jakieś zadania (Blokh, chesstempo itp.)

Jeśli chodzi o turnieje to coś może innych debiutów popróbuje. Na jesień planuje 3-4 "piętnastki" Rudnik, Nowa Sarzyna, Leżajsk i może raz do SW się wybiorę.

&&&

No trochę się rozpisałem, a przeciwnik z TL nie przybył :? .
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez demon_szybkosci » 21 sie 2011, 17:53

Moje zdanie jest proste: najlepszy przeciwnik do rozwoju ma być taki, który stawia dobry opór, ale można go pokonać. Nie 1x na 10 czy 20 partii, lecz chociaż minimum 1 raz na 4-5 partie (co najmniej 20-25%).

Korzyści z tego meczu (z Czaturangą) będą dla mnie następujące: dowiem się, że brak znajomości debiutów powoduje, że w grze środkowej pozycja zaczyna się zbyt mocno sypać, a potem wystarczy uprościć i zostać z przewagą 1-2 zdrowych pionów, które lekko się realizuje w końcówce. Dodatkowo dowiem się, że poza końcówkami wieżowymi i pionowymi reszta końcówek u mnie leży. No i na koniec dowiem się, że nie potrafię dobrze grać ciężkimi figurami (H+W) oraz to, że przy stałym nacisku (presji) przeciwnika w końcu zaczynam PROSTO podstawiać (pomimo wcześniejszej db/bdb obrony). Poza tym nic nowego się nie nauczę. Wobec tego pojawia się pytanie: jaki jest sens dowiedzieć się czego co JUŻ bardzo dobrze wiem? Dla mnie: ŻADEN - czysta strata czasu.

Ja gdy widzę, że dzieci (grając ze sobą) prezentują zbyt dużą różnicę poziomów gry... to po chwili szukam im odpowiedniego partnera: takiego, który będzie "w ich zasięgu". Nie pozwalam, aby dziecko przegrywało tylko dlatego, że nie ma możliwości nawiązania walki (np. poziom 1000 i 1400/1600 czy 1400 i 1800/2000). Jestem tego zdania, że należy stopniowo podnosić poprzeczkę, chyba że ktoś czuje się wyjątkowo silny, wtedy można wziąć przeciwnika z górnej półki (np. 1400 vs 2000/2200). Jednak wyłącznie po to, aby pokazać graczowi, że wysoki poziom to nie tylko dobra pamięć i taktyka.

Granie w lidze jest już nieco inną bajką. W większości wypadków nie masz wpływu na siłę przeciwników (prócz zapisania się do danej sekcji). Dlatego w takim wypadku gra ma sens, ponieważ są "widełki" w których przeciwnicy się mieszczą (np. ty mając 1500, a przeciwnicy na twojej desce od 1400 do max 1700). Jednak gdybyś się zapisał do najsilniejszej sekcji na ostatnią deskę i miał przeciwników 1900-2100, to wątpię czy prócz przeciągania partii dużo byś się nauczył z tych rozgrywek.

PS. Zapraszam na zakupy do SW ;). Mamy galerię City Park, halę targową i dużo sklepów :). Obecnie na turnieju o mistrzostwo SW jest niemal wyłącznie ekipa spoza SW ;). Dobrzy gracze już nie grają i/lub odeszli z tego świata - teraz grają dzieciaki oraz zawodnicy poza miejscowi.
demon_szybkosci
 

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 21 sie 2011, 23:20

Chociażby analiza Eccona to już jest nowość i duży plus partii.

**

No tak granie tylko z zawodnikami o poziomie swój +- >400 mija się raczej z celem. Trzeba też pograć z bardziej równymi sobie. :>
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez demon_szybkosci » 22 sie 2011, 01:13

Granie z zawodnikami o różnicy od -100 do -200 od swojego poziomu poziomu... służy temu, aby nauczyć się poprawnie zdobywać przewagę oraz ją realizować. Natomiast z mocniejszymi, aby wychwytywać najbardziej istotne błędy. Oczywiście można grać także z zawodnikami +600 czy +800 (np. mając 1100-1300 z 1900-2200), tylko jaki ma być tego cel to nie bardzo jest to dla mnie jasne.
demon_szybkosci
 

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 22 sie 2011, 01:31

demon_szybkosci napisał(a):Oczywiście można grać także z zawodnikami +600 czy +800 (np. mając 1100-1300 z 1900-2200), tylko jaki ma być tego cel to nie bardzo jest to dla mnie jasne.


Przy tak ogromnej różnicy to raczej nie ma sensu. Gdybym ja miał grać powiedzmy 20 partii z IM to już lepiej sobie Stockfisha odpalić, przynajmniej będę mógł grać o każdej porze dnia i nocy. Na pewno takie partie, pokazywałyby błędy w debiucie, a jak się debiut bdb opanowało i przeciwnik nie gra nowinek to zobaczyłoby się błędy w planowaniu, w grze środkowej, słabe zrozumienie pozycji i nad tym można by było pracować. Tu nie ma znaczenia czy gramy z 2400 czy 3100 i jeden i drugi jest poza zasięgiem i po "wyjściu z książki" burzymy swoją pozycje (oczywiście mam na myśli graczy <1601).
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez demon_szybkosci » 22 sie 2011, 03:06

Dlatego właśnie jestem zwolennikiem treningu opartego na zasadzie: "wiem czemu przegrywam i wiem jak to poprawić, aby niebawem wygrywać". Jeśli dobrze kojarze to jest zawodnik (brat Jennifer) Josh Shahade (mający IM), który pokazuje jak w czasie blitza (a ma na ICC coś koło 2800-2900) pokonuje zawodników jednocześnie komentuje ich ruchy. Dla mnie wygląda to w ten sposób jakby już wcześniej wiedział co zagra i co może zagrać przeciwnik i tylko to "delikatnie tuninguje".

Podsumowując: moim zdaniem warto rozumieć dlaczego się przegrywa i jak to naprawić (zmienić) w kolejnych rozgrywkach.
Natomiast z silnikiem można ćwiczyć realizację przewagi - zwłaszcza w końcówkach. Ustawić sobie pozycje z 1-2-3 pionami więcej albo przewagę jakości... i próbować jak najdokładniej realizować to co powinno być punktem ;). Wtedy należy ustawić silnik na maxa (w domyśle 3000-3200).
demon_szybkosci
 

Re: Moje partie - rutra

Postprzez MaurycyHawran » 22 sie 2011, 08:15

Oczywiście można grać także z zawodnikami +600 czy +800 (np. mając 1100-1300 z 1900-2200), tylko jaki ma być tego cel to nie bardzo jest to dla mnie jasne.


To ja Tobie i koledze rutra napiszę. Bo ktoś nie daj Boże się wami zasugeruje i przestanie grać z silniejszymi w ogóle (patrz mecz Czaturanga vs Demon, tzw. Wielki mecz ).

Gra z takim +600 (czyli w waszym przypadku zawodnikiem ok. 2100) najprawdopodobniej skończy się porażką. Także 20:0 w meczu. I co z tego? Materiał do nauki jest bezcenny. To nie jest zwykła porażka w stylu "zrobiłem coś głupiego, podstawiłem". Przy tej różnicy poziomów na ogół wiktorie są klarowne, widać jak na dłoni w którym momencie partii jej przebieg się decyduje. Widać jak nasz oponent błąd wykorzystuje, a potem przewagę pewnie realizuje. Na pewno znacznie lepiej niż oponent +200. Gramy z lepszym po to, by jak najwięcej się nauczyć. Czy to aż takie trudne? Więcej nauczycie się od gracza, powiedzmy, 1700?! :jupi:

A może to demon ma jakieś takie doświadczenia? Grałeś kiedyś turnieje z takimi różnicami poziomów? Wątpię. Opowiadasz bajki na sucho, bo pasują do Twojego szachowego światka. Bardzo specyficznego, smutnego światka. :(
Elo 1900, gram na 1600
MaurycyHawran
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 mar 2011, 20:37
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 23 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: MaurycyHawran

Re: Moje partie - rutra

Postprzez ŁowcaAndroidów » 22 sie 2011, 11:31

Niestety to prawda. Niektórzy powinni dostawać bana za głupotę. Szkoda tylko, że Demoniasty ma swoich padawanów, którzy już też zaczynają myśleć tak jak on (może przez gg im wpoił jakąś tam wiedzę bez pokrycia).
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4116
Wiek: 34
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 307 razy
Otrzymał podziękowań: 563 razy
Ranking: 2286
FICS: MlodyBog

Re: Moje partie - rutra

Postprzez nikus287 » 22 sie 2011, 13:24

Maurycy, jest dokładnie tak jak mówisz. I własnie dlatego po dzisiejszej partii z gościem 2145 podczas gdy ja mam 1600 (partia w realu) wezmę się za porządną analizę każdego ruchu, co poprowadziło do mojej (najprawdopodobniej) przegranej.
Avatar użytkownika
nikus287
 
Posty: 1503
Wiek: 22
Dołączył(a): 08 sty 2011, 20:03
Podziękował : 166 razy
Otrzymał podziękowań: 269 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: nikus1997b
FICS: JamBycNikus
Playchess: Nikus

Re: Moje partie - rutra

Postprzez MaurycyHawran » 22 sie 2011, 14:15

Chłopie, co Ty piszesz? Póki bierki w grze, to walcz, zmuś przeciwnika do wysiłku, postaw mu jakieś problemy. Przegrywanie bez walki zostaw innym.
Elo 1900, gram na 1600
MaurycyHawran
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 mar 2011, 20:37
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 23 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: MaurycyHawran

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 22 sie 2011, 15:12

To ja może podam pewien przykład.

Na sąsiednim forum dnia 3 lipca pojawiła się informacja, że pewien forumowicz dał mata FMowi i przypieczętował norme kandydacką. Zatem poziom zapewne conajmniej 2000-2100 o 500-600 oczek wyższy ode mnie.

Dwanaście dni później miałem przyjemność zagrać z owym przeciwnikiem w Powolniaku i zostałem rozgromiony (podstawka hetmana była umyślna i tak już nie miałem nic do powiedzenia).

1.d4 Nf6 2.c4 g6 3.Nc3 Bg7 4.e4 O-O 5.Nf3 d6 6.Bd3 Nbd7 7.O-O e5 8.Re1 Nh5 9.d5 Nc5 10.b4 Nxd3 11.Qxd3 f5 12.Bb2 g5 13.exf5 Bxf5 14.Qe3 Nf4 15.Red1 g4 16.Ne1 Bh6 17.Kf1 Qf6 18.Ne4 Qg6 19.Ng3 Nxg2 20.Qxh6 Qxh6 21.Nxf5 Rxf5 22.Nxg2 Qxh2

Po ruchu 9. d5 wiedziałem, że zaraz dostanę f5 i nie miałem zielonego pojęcia jak si wybronić przed atakiem na skrzydle królewskim. Oczywiście decydujący był ruch 8. We1? na ogół poprawny, ale nie tutaj. Partia krórka, pokazuje mi błędy w debiucie. "Bardzo ładnie" traciłem tempo ruchami We1 Wd1. Myślę, że przegrywając 0:20 z takim przeciwnikiem na pewno więcej bym się nauczył (szczególnie w debiucie ewentualnie w poczatkowej fazie gry środkowej) niż remisując 10:10 z 1600. Notomiast zastanawia mnie sens czy gra z takimi +800 ma sens, bo tam przeciwnik mógłby dopiero wskazać błędy i nie wiem jaka jest różnicy gdybym grał z 2400 a silnikiem 3100. Oczywiście chodzi mi o takie mecze 20 partii na raz (+800 mam na myśli ok. 2300-2400)
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zbiór partii

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe