Strona 7 z 7

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 16:39
przez krzysio
Zofia napisał(a):...Nauczyciel szachowy raczej powinien zwracać szczególną uwagę na swoich najlepszych uczniów, a najsłabsi i tak "lizną" szachy na poziomie absolutnie podstawowym. ...


Powtarzam się z innych miejsc - podoba mi się anglosaskie podejście do nauczania, ciągniemy zdolnych w tych miejscach gdzie wykazują ponadprzeciętne umiejętności, luzujemy konieczne minima w innych dziedzinach. Wtedy pewnie będą braki w ogólnym wykształceniu ale dostaniemy wybitnych specjalistów w wąskich dziedzinach.
U nas pokutuje "minimum programowe" i każdy przedmiot święty, owo minimum pewnie będzie u nas opanowane lepiej niż u Anglosasów ale jednostki wybitnie uzdolnione zabijemy równaniem w dół.

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 16:42
przez rutra
Ostatnio usłyszałem taki tekst:

Tata pyta się córki jak było na lekcji szachów w szkole. Córka powiedziała, że bardzo fajnie, razem z koleżanką ubrały królówki w sukienki.

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 20:41
przez Zofia
rutra napisał(a):Ostatnio usłyszałem taki tekst:

Tata pyta się córki jak było na lekcji szachów w szkole. Córka powiedziała, że bardzo fajnie, razem z koleżanką ubrały królówki w sukienki.


Cudowne. Od razu biorę do szkoły :)

Obawiam się, że niedługo (od 1 IX 2017) właśnie tak będą wyglądały lekcje nowego przedmiotu "szachy" w większości szkół, gdzie nauczyciel klas I-III zostanie zobligowany do prowadzenia lekcji szachów w wymiarze jednej godziny tygodniowo.

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 20:49
przez korob
rutra napisał(a):Ostatnio usłyszałem taki tekst:

Tata pyta się córki jak było na lekcji szachów w szkole. Córka powiedziała, że bardzo fajnie, razem z koleżanką ubrały królówki w sukienki.

Ja słyszałem coś podobnego z odpowiedzią: dziecko kolorowało gońca...

Szachy zyskują w ten sposób dobry PR, więc może coś z tego będzie ?

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 21:22
przez Zofia
korob napisał(a):

Ja słyszałem coś podobnego z odpowiedzią: dziecko kolorowało gońca...

Szachy zyskują w ten sposób dobry PR, więc może coś z tego będzie ?


Ponieważ kreatywność nauczycieli jest ogromna, już widzę oczami wyobraźni następne tematy szachowe:

1. Lepienie z plasteliny pionka
2. Lepienie z plasteliny wieży
3. Lepienie z plasteliny skoczka
4. Lepienie z plasteliny hetmana
5. Lepienie z plasteliny króla
6. Origami
7.
8.
9.
10.
11. Bierka z masy solnej
12.
13.
14.
15.
16. Odciskanie bierki w glinie
17.
18.
19.
20.
21. Frotaż liści na formacie A3
22.
23.
24.
25.
26. Foliowy witraż na oknie
27.
28.
29.
30.
31. Rzeźby-bierki przestrzenne z papieru mache
32.
33.
34.
35
36. Ocean w wersji 3 D - bierki-rybki
37.
38.
39.
40.
41. I rok minie jak z bicza strzelił, a dzieci otrzymają informację: na kategorie jeszcze za wcześnie, nie pchajcie się na turnieje.

II rok nauki:
1-5 Malowanie bierki stopami
6-10 Budowanie bierki z chrupek
11-15 Piosenka szachowa (mam nawet kilka takich)
16-20 Bierki-pieczątki z ziemniaków
21-25 Bierki z recyklingu
26-30 Zegar szachowy - na tarczy w miejscu godzin - figury szachowe
31-35 Podłoga szachownica w łazience i bierki z mydła
36-40 Malowanie farbami bierki narysowanej woskiem

Dzieci na pewno będą zachwycone, a tematy jak najbardziej szachowe.

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 21:34
przez krzysio
Drugi rok więc też stanowczo za wcześnie na jakiś turniej, nie daj los z dziećmi uczonymi przez szachistów, znam szkoły "szachowe" które to praktykują ;) Na swój sposób fajne podsumowanie tego robi Pan Filipowicz w ostatnim szachiście, co prawda temat szachów w szkole porusza w kontekście innych tematów ale ... chyba dotyka tego samego, takiego "ubierania królowej w sukienkę przez trzy lata".

@korob
Szachy mają dobry PR, pytanie tylko czy nadal ten PR będzie taki dobry jak co niektórzy połapią się w tym, że w znakomitej części szkół nie uczy się szachów a uczy się ubierania królowej w sukienki. Jakoś do jasnej cholery nie wierzę w to że Bartek Fiszer był przez dwa lata uczony kolorowania figurek, bo wiek miał do tego odpowiedni. By nie było tego co wróży Filipowicz - niedługo i wrogów szachów.

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 17 gru 2016, 21:41
przez korob
Mąż słyszał ode mnie historię Gustawa z podtrzebnickiej wioski, który prosił nauczycielkę o trudniejsze zadania niż kolorowanie gońca. I nie jest to pierwsza taka historia, którą wyłapuję w czasie mojej pracy, która polega na odwiedzaniu różnych miejscowości. Niestety takie działania zachodzą w podstawówkach nie tylko, jeśli chodzi o szachy - tak samo męczył się nasz syn w pierwszej klasie - umiał już mnożyć - ale musiał uczyć się dodawania i odejmowania do 10.
Jest tu ogromne pole do działania wszystkich, którzy prowadzą zajęcia pozalekcyjne - dzieci ( póki ich szkoła nie zniechęci) chcą wiedzy wykraczającej poza umiejętności przeszkolonych na szybko nauczycieli.
Jest popyt na zajęcia szachowe - działajcie, bo na nauczycieli nie ma co liczyć.
Ewa Felsztyńska-Korpalska

Re: Przedmiot szachy

PostNapisane: 10 kwi 2017, 10:39
przez Philip
Uważam, że jako obowiązkowy przedmiot, to niezbyt mi się podoba. Sama swiadomość przymusu będzie odrzucać. Nie mówiąc o zniechęceniu przez niekompetentnych nauczycieli.
Z drugiej strony w mojej wiejskiej szkole ( ale obok miasta jest dalej heh ) były ze dwie szachownice i to bez kompletnych bierek. Gdyby nie tato, to bym nie wiedział, ze taka gra w ogóle istnieje. W rejonie nie było w ogóle żadnych turniejów miedzyszkolnych ani nic. Szkoda ... Dopiero 2 lata temu sie tym zainspirowałem. Myślę, że dobrym pomysłem byloby tworzenie turniejów ( w czasie lekcji ! ) oraz kółek szachowych, gdzir nawet nie trzeba byloby prowadzic zajec, ale jedynie dac szachy i zegary.
Jestem pewien, że przyszła by nie jedna osoba. Ta gra jest dziwnie uzależniająca.