TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Moderator: redjok

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 25 maja 2019, 11:57

Pod niżej podanym linkiem znajdziecie artykuł: Szachy, ezoteryka i masoneria. Mocny i momentami dyskusyjny tekst, jak niemal wszystko, co pochodzi z bloga Liga Świata. Do przemyślenia lub przemedytowania:
https://swiatowaliga.blogspot.com/2017/01/szachy-ezoteryka-i-masoneria.html
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 01 cze 2019, 13:36

W Europie czasów średniowiecza pod wpływem chrześcijaństwa i kultury rycerskiej szachowa symbolika swój mistyczny wymiar stopniowo przekształcała w coś zgoła innego. Powszechność i dominacja nowej religii spowodowały, że nowe wzorce były bardziej pospolite, a więc i zrozumiałe dla szerszej rzeszy osób. Okazało się, że szachowa symbolika ma na tyle uniwersalny i ponadczasowy charakter, że jej adaptacja do nowego wymiaru społeczeństwa nie była trudna, a przeciwnie - doskonale wpasowywała się do ideałów europejskiej, średniowiecznej monarchii. Tym sposobem gra, nie bez powodu przecież zwana "królewską", stała się wręcz, jeśli można tak to ująć, wielowymiarowym synonimem europejskiej cywilizacji wieków średnich. W tym momencie przychodzi mi do głowy szalona idea, że to raczej szachy w jakiś sposób ukształtowały obraz epoki, a nie na odwrót... Sądzę, że lepiej zrozumieć te kwestie pozwoli kilka wyjątków z bloga niejakiej MITI:

Współcześnie mało kto zdaje sobie sprawę z tego, iż plansza jako taka nie zawsze stanowiła rekwizyt służący tylko i wyłącznie uprawianiu gier dla odprężenia i oderwania od codziennych obowiązków. Jeszcze ponad 500 lat temu jej znaczenie można było rozpatrywać na wielu płaszczyznach. Najbardziej wymownym przypadkiem spośród wszystkich plansz była szachownica. (...) Plansze o kwadratowych polach były znane już od epoki brązu. Najstarsze tego typu znaleziska pochodzą z Ur z ok. 3500 tys. lat p. n. e. Jednak daleko odbiegają swym wyglądem od [dwubarwnej - B.] szachownicy. Ta powstała dopiero w Indiach prawdopodobnie między początkiem V wieku n. e. a drugą połową VI wieku. Indie były w tamtym czasie pogrążone w wojnie domowej. W takich warunkach nowo-powstała gra miała od początku charakter militarny, a jej znajomość szybko rozprzestrzeniła się na tereny Chin i Persji.… Szachownica jest ornamentem znanym człowiekowi co najmniej od czasów starożytnych. Szczególne znaczenie zyskała w średniowieczu, o czym świadczą zachowane źródła rękopiśmienne. Cała szachownica jak również jej każdy osobny element krył w sobie głębszy sens.
Szachownica była w pierwszej kolejności przedmiotem służącym rozrywce, z czasem stając się osobliwym wyróżnikiem stanu rycerskiego. Z im bogatszych materiałów ją wykonano tym bardziej stawała się przedmiotem zbytku przechowywanym w skarbcach.
Szachownicowy ornament wyrażał szeroko pojęty dualizm ze względu na dwubarwność pól. Z kolei same barwy pól posiadały własne odrębne znaczenie. Liczba pól na planszy też niosła ze sobą symboliczne znaczenie. (...) Dzięki temu szachownica poniekąd pomagała w porządkowaniu i lepszemu rozumieniu rzeczywistości (...).

Pisząc dalej o szachownicy MIKA zauważa: Jej funkcja niekiedy sprowadzała się do roli apotropeionu, czyli znaku odstraszającego zło. Za przykład podałam szachownice umieszczane na kościołach z terenu Pomorza Zachodniego z XII-XIII w. Podobną rolę mogły pełnić też bierki szachowe. (...) Niekiedy w literaturze z epoki średniowiecza bierkom przypisywano różną symbolikę. Najczęściej widziano w nich obraz społeczeństwa lub militarnego starcia. Czasem jednak przedstawiano je jako odzwierciedlenie Królestwa Niebieskiego, gdzie bierka królowej to Dziewica Maryja a Król to Jezus Chrystus. Czasem dosłownie bierka królowej była przedstawiana jako Maryja; wiązać się to mogło z rosnącą popularnością jej kultu. (...) Szachownica pozostała symbolem świata, do czego chętnie nawiązywano w traktatach dydaktycznych i moralizatorskich. Co więcej, dokonywały to na ogół osoby duchowne. (...) W tzw. "Moralitas de Scaccario per dominum Innocentiu papam" ("Moralitecie Innocentego"), przypisywanym papieżowi Innocentemu III (1198-1216) [w tym topicu była już o nim mowa - B.], szachownicę określono jako obraz świata, a jej dwu barwne, biało-czarne pola, wyrażać miały dualizm życia i śmierci. Szachownica jako obraz nieba została przedstawiona w traktacie dydaktycznym "De vetula" autorstwa żyjącego w XIII wieku Pseudo-Owidiusza. Z racji tego, iż szachownica była obrazem nieba w myśl autora, bierki szachowe symbolizowały poszczególne ciała niebieskie: król Słońce, piechur Saturna, skoczek Marsa, królowa Wenus, biskup Jowisza a wieża Księżyc.
Jeden z najbardziej poczytnych traktatów dydaktycznych epoki dojrzałego i schyłkowego średniowiecza powstały ok. 1300 roku, "Libellus super Ludo Schachorum", ("Księga figur szachowych") przeniknięty jest szachową symboliką. Autor traktatu, genueński dominikanin Jakub de Cessolis (?-1337) za pomocą szachowej gry przedstawił idealny obraz społeczeństwa. Nie omieszkał również opisać symbolicznych aspektów szachownicy. (...) Przede wszystkim Cessolis uzależnił symboliczną wymowę szachownicy od legendarnego miejsca wynalezienia szachów – Babilonu. Już na samym początku swych wywodów jasno zaznaczył, że szachownica wyobraża to miasto, ale też dodał po chwili że cała gra w szachy jest miniaturowym obrazem świata i wszelkiej władzy. W dalszej kolejności przedstawił dowody swojego twierdzenia. Przede wszystkim kwadratowy kształt planszy odpowiadał bezpośrednio kwadratowemu planowi miasta. Każdy jej bok miał mierzyć po 16 tysięcy kroków, co dawało w sumie 64 mile. Dlatego „dla uświetnienia gry i dla ukazania posunięć i ruchów szachów” szachownica posiada 64 kwadratowe pola, która to struktura jest nieskończoną. Szachownica posiadała „postawione w górę” brzegi, przez co krawędzie planszy symbolizowały mury miasta. Odwołując się ponownie do św. Hieronima, opisał ich rzeczywisty, w jego mniemaniu, wygląd. Mury te miały sięgać do nieba tak wysoko, iż niemożliwe było dostrzeżenie ich czubków z ziemi. Ustawienie bierek szachowych na planszy nadawało jej jeszcze inne znaczenie. Pola puste i zajęte przez bierki symbolizowały ziemie nie podbite oraz królestwa. Obowiązkiem króla obejmującego władzę było rozszerzyć granice swego państwa o inne ziemie, posiadłości, zamki i miasta, dzięki czemu zapewniłby ogólny dobrobyt mieszkańcom swego władztwa, a sam zapewniłby sobie chwałę. Dzieło Cessolisa stało się inspiracją dla innych twórców. Było kopiowane, przerabiane i uzupełniane o aktualne treści
[znacznie więcej o tej księdze dowiecie się zaglądając do "Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej". Pod tym linkiem http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=425941 znajdziecie, bogatą w ciekawe treści i ikonografię, pracę "Społeczeństwo średniowieczne na szachownicy życia" Alicji Karłowskiej-Kamzowej - B.].
Pewne przesłanki (...) wskazują, że szachownica posiadała magiczne znaczenie – wyraźnie wyodrębniona z otoczenia była niejako predestynowana do wykorzystywania jej w zabiegach magicznych, przede wszystkim w odkrywaniu przyszłych zdarzeń i kształtowaniu rzeczywistości. W ten sposób była medium łączącym świat zmysłowy z pozazmysłowym. Rzutowało to zapewne w jakimś stopniu na życie jednostek, które zasiadały do partii szachów – jednostek wybitnych, ponieważ w źródłach tylko takie postacie występują w scenach dziejących się wokół szachownicy. Dlatego szachownicy nie można traktować jedynie jako akcesorium służącego rozrywce w czasie wolnym (...)
Od początku szachownica stanowiła przedmiot, za pomocą którego przedstawiano symbolikę liczb. Będąc planszą wywodzącą się z kultury azjatyckiej, posiadała 8x8 pól. Sam ten fakt wskazywał, jak duże znaczenie posiadała tam cyfra osiem: symbolizowała przede wszystkim ziemski glob i osiem kierunków świata (cztery główne i cztery pośrednie) a także osiem bram, przez które wchodzi osiem wiatrów, osiem gór i osiem filarów łączących niebo z ziemią. W kulturze chrześcijańskiej ósemkę wiązano głównie ze zmartwychwstaniem Chrystusa i dniem Sądu Ostatecznego.


Na zakończenie MITI chyba słusznie sugeruje, że to właśnie w średniowieczu szachowej symbolice blisko było zarówno od sfery przyziemnej, jak i do tej bardziej tajemniczej, nieoczywistej. Dopiero potem - jak mi się zdaje - kiedy stopniowo szachy coraz szerzej podlegać zaczęły naukowej analizie, akcent metafizyczny osłabł na rzecz pierwiastka logicznego, coraz bardziej badawczego, praktycznego i, w konsekwencji, tzw. przyziemnego i racjonalnego.
Ostatnio edytowany przez BAROL, 20 mar 2020, 18:20, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 11 cze 2019, 16:23

Szachy zza światów.
Do niezwykłego pojedynku rzekomo doszło między Wiktorem Korcznojem (o którym więcej pisałem w temacie: "NIEKORONOWANY KRÓL SZACHÓW"), a Gezą Maroczym - jednym z graczy, któremu nie dane było zagrać o tytuł ze względów finansowych. Gra rozpoczęła się w 1985r (!). Pośrednikiem był muzyk i medium w jednym - Robert Rollans.
Pierwsze dwa linki - opisy pojedynku; link ostatni - przebieg partii zaprezentowany na chessgames.com :
https://www.olabloga.eu/gra-w-szachy-z-duchem
https://www.kobietaxl.pl/wokol-magii/n,38878,szachy-z-duchem.html
http://www.chessgames.com/perl/chessgame?gid=1486372&kpage=2
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 20 cze 2019, 07:35

Święto Bożego Ciała może być dobrym pretekstem aby coś jeszcze dodać o szachach i szachistach w kontekście chrześcijańskiej metafizyki. Niedawno skupiałem się na średniowieczu, może więc czas na renesans - przełomową skądinąd epokę w historii gry królewskiej. Jednak nie napiszę tu o św. Franciszku Salezym, który wyraził się kiedyś następująco: Ktoś, kto grał w szachy 5 lub 6 godzin, wstaje od szachownicy całkowicie wyczerpany duchowo, a skupić się zamierzam na postaci Teresy z Avili (Wielkiej/od Jezusa) - XVI-to wiecznej hiszpańskiej świętej, mistyczce i twórczyni karmelitów bosych. Mimo nieortodoksyjnego, reformatorskiego podejścia do chrześcijaństwa już 40 lat po śmierci została kanonizowana, a w 1970 r. nie bez powodu została oficjalnie ogłoszona przez papieża Pawła VI: Mistycznym Doktorem Kościoła. W swoich wizjonerskich dziełach, zwłaszcza w Drodze Doskonałości (1562-64) siostra Teresa propagowała m.in. chrześcijańską medytację i przedstawiła 4-ro etapową drogę do religijnej doskonałości, w różnych systemach rozwoju duchowego nazywanej oświeceniem, iluminacją, nirwaną, zesłaniem Ducha Świętego, zjednoczeniem z Bogiem, osiągnięciem świadomości chrystusowej (JAM JEST), czy w duchu New Age - zaawansowanym poziomem urzeczywistnienia. Św. Teresa sama przeszła podobną ścieżkę i jej relacje z tego procesu bardzo mi przypominają opisy duchowego rozwoju największych taoistów, buddystów zen, islamskich sufich, żydowskich kabalistów czy niektórych chrześcijańskich mistyków. A wszystko to w czasach i w miejscu działalności hiszpańskiej inkwizycji, uznawanej za wyjątkowo bezwzględną i krwawą! W młodości św. Teresa była też zapaloną szachistką, i, mimo, że po włożeniu habitu po szachy nie mogła juz sięgać (o tempora, o mores!), to jednak nie bała się później używać szachowych analogii w swoich publikacjach, a szczególnie we wspomnianej Drodze Doskonałości. I tak np., nakłaniając do cierpliwości i wytrwałości w duchowym wzrastaniu przestrzegała przed zatrzymaniem się w połowie drogi pisząc: Chce grać, a nie umie figur ustawić na szachownicy. Zdaje mu się, że skoro zna pojedyncze figury, już potrafi dać mata, czy w podobnym tonie: nim rozpoczniesz grę, naucz się rozstawiać figury, albo wielce przewrotnie o Chrystusie, oświeceniu, z klasztornym zakazem gry w szachy w tle: Jakże o wiele bardziej wolno nam zagrać w inną grę, w której, gdy dobrze się wprawimy, szybko tak zamatujemy naszego Króla, że nie będzie mógł i sam nie będzie chciał ujść z naszych rąk! Cóż, widocznie szachy były bliskie Jej odważnemu sercu do końca Jej świetlistej drogi...*
Nie dziwota więc, że szachiści hiszpańscy uznali św. Teresę od Jezusa za swoją patronkę, a stopniowo - jak słyszę - i inne nacje ku temu się skłaniają...

MODLITWA SZACHISTÓW


*(jak w przypadku niektórych innych wielkich świętych/urzeczywistnionych jej ciało po śmierci ponoć nie ulegało rozkładowi)
Ostatnio edytowany przez BAROL, 02 lut 2020, 18:07, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 27 lip 2019, 07:50

Jeszcze coś o transmigracji - kolejna szachowa metafora dostrzeżona z poziomu urzeczywistnienia:

Z perspektywy wyższej jaźni, ludzkie życie składa się z gier i fars, ponieważ podświadomie każdy z nas wie, że śmierć tak naprawdę nie istnieje. Gdyby było inaczej, dlaczego ktoś miałby ryzykować swoim "życiem" dla korzyści politycznych lub pieniędzy? (...).
W grze w szachy lub warcaby pionki nie są niszczone, tylko usuwane z planszy do następnej partii. Ego angażuje się w działania, które są całkowicie przekonywujące dla graczy i obserwatorów. Na pewnym poziomie każdy gracz wyświadcza innym duchową przysługę, kiedy przerabia lekcje, których musi się nauczyć dla dobra wszystkich. Akty odwagi budzą w duszy jej własną, wrodzoną moc, której będzie potrzebowała, aby osiągnąć ostateczną uważność. (...)
W rzeczywistości istnieje tylko jedno życie, które z pozoru składa się z kolejnych rozdziałów.


(David R. Hawkins, Oko w oko z Jaźnią)
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 06 gru 2019, 10:30

Symbol Sathya Sai Baby (i jego organizacji) - jeden z kilku, w których wykorzystał szachowe skojarzenia. Przedstawia życie zgodne z tzw. Pięcioma Wartościami Ludzkimi:

kisspng-sathya-sai-organization-prasanthi-nilayam-internat-5af5596cf04140.7364055415260286529841.jpg
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 03 lut 2020, 12:40

Kolejny cytat, tym razem z rodzimej półki, sugerujący aby zaufać i w pełni oddać się w Boskie Ręce:

(...) Często o kimś, kto doskonale gra w szachy, mówi się, że jest "niesamowitym mózgiem". Otóż przyjmując takie nazewnictwo, Boga należałoby określić "Megamózgiem". Dla Niego nawet stu Kasparowów naraz nie dałoby rady. Wszechmocny tak doskonale potrafi poustawiać figury na szachownicy i do tego stopnia przewidzieć naprzód wszystkie ich ruchy, że nie ma na Niego mocnych. Nieraz wydaje się, że stoi na straconej pozycji, nieraz poświęca jakiegoś pionka, nieraz wykonuje jakieś bezsensowne ruchy, a po chwili sytuacja diametralnie się odwraca i to On jest górą.

Nasze życie do znudzenia przypomina partię szachów, w której ludzie są figurami. Stojąc jednak na szachownicy, niejednokrotnie zupełnie nie rozumiemy, w jakim celu wszystko dzieje się wokół nas. Nie potrafimy pojąć najprostszych gambitów, nie widzimy sensu w roszadach, a poświęcenie gońca za hetmana często zauważamy dopiero po fakcie.

Bóg tak przesuwa bierki na planszy naszej codzienności, że jedne nie mogą się obejść bez drugich! Tak samo jak my nie możemy się obejść bez innych ludzi! Najwyższy potrafi to wykorzystać i tak zamieszać w czyimś życiu, by ta osoba przyszła do ciebie i zupełnie nieświadomie rozwiązała sprawę, z którą ty chodzisz już od miesięcy.
(...)


- ks. Piotr Kozłowski, Randka z Bogiem i człowiekiem (czyli kochaj i rób co chcesz... i z kim chcesz)
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 02 kwi 2020, 12:48

Interesująca próba praktycznego wdrożenia uniwersalnej idei Gens Una Sumus:

„Zarówno szachy, jak i joga przyczyniają się do poprawy koncentracji, a jednocześnie budzą poczucie wspólnoty i pokoju. W celu polepszenia umiejętności krytycznego myślenia, Chess Yoga angażuje się w tworzenie pozaszkolnych programów szachowych, zapewnia szachowy sprzęt oraz sponsoruje amatorskie turnieje dla uczniów o niskim statusie społeczno-ekonomicznym. ”

- Rico Adkins, założyciel / dyrektor / dyrektor finansowy http://chessyoga.org/

"(...) Zadaniem Chess Yoga jest wprowadzenie dzieci w świat szachów. Została stworzona w celu promowania krytycznego myślenia, kształtowania umiejętności językowych i matematycznych przy jednoczesnym zwiększeniu kreatywności. Dzieci, które potrafią rozwiązywać problemy szachowe, rozwiązują problemy życiowe i skutecznie planują karierę.

Aby wprowadzić szachową edukację na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum Chess Yoga ściśle współpracuje z obwodami szkolnymi. Wraz z opracowywaniem programów nauczania organizacja ta poświęca się rozwijaniu szkolnych klubów szachowych, udzielaniu szachowych lekcji i sponsorowaniu turniejów.

Uważamy, że wprowadzanie uniwersalnej filozofii jogicznej do programu nauczania w szkołach publicznych zapobiegnie dyskryminacji i przemocy wśród młodzieży, a będzie sprzyjać tolerancji. Dlatego Chess Yoga zapewnia też badania w dziedzinie filozofii jogicznej i historii religii celem stworzenia bardziej harmonijnej wspólnoty poprzez promowanie koncepcji >jedności<.

Joga nie jest religią, ale uniwersalną filozofią i praktyką, której można użyć do wsparcia każdej religii w promowaniu idei ogólnoświatowego pokoju. Przy tak dużej przemocy w naszych szkołach i społeczeństwie musimy szukać sposobów na wzbudzanie poczucia miłości i szacunku dla życia poprzez podnoszenie świadomości, również przy okazji (...) zajęć pozalekcyjnych."


chess_yoga.jpg
______________DOWIESZ SIĘ WIĘCEJ NA STRONIE: http://chessyoga.org/______________
Ostatnio edytowany przez BAROL 28 kwi 2020, 13:01, edytowano w sumie 2 razy
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Re: TAJEMNA STRONA SZACHÓW

Postprzez BAROL » 24 kwi 2020, 16:24

Jednym z najważniejszych składników wspominanej wyżej jogi jest medytacja. Niejeden wybitny szachista medytował/medytuje, również po to, aby podwyższyć jakość swojej gry. Dzięki medytacji bowiem wzrasta nasza koncentracja, energia, opanowanie i intuicja. Jednym z pierwszych, którzy przyznali się do stosowania jogi i medytacji w ramach szachowego treningu był Wiktor Korcznoj. Niektórzy właśnie w tym fakcie dopatrują się niezwykłej żywotności tego wielkiego gracza. Jednym z ostatnich natomiast jest reprezentant ojczyzny jogi i medytacji - Viswanathan Anand. Jednak najpoważniej, najbardziej regularnie wedle mojej wiedzy do tych kwestii podchodzi szkocki arcymistrz, mistrz Kanady, trzykrotny mistrz Wielkiej Brytanii (z rzędu!) - dr Jonathan Rowson. Ten absolwent Oxfordu i Harvardu uważa, iż najlepsze co wyniósł ze studiów to właśnie medytacja. Twierdzi on, że nie tylko w szachach wszelkie poważne sukcesy zawdzięcza właśnie chwilom z medytacją transcendentalną: "Dwadzieścia minut później czuję się spokojny, skoncentrowany i gotowy do rywalizacji - ale, co ważniejsze, dopiero wtedy technika pozwala mi po prostu grać, cieszyć się samą grą, nie martwić się o jej wynik".
Istnieje szereg krótszych i dłuższych wypowiedzi analizujących wpływ medytacji na jakość szachowej gry. Jednym z autorów artykułów o tej tematyce jest belgijski trener i sędzia szachowy Gregory Pirard. Oto obszerne fragmenty jednego z jego tekstów - "Medytacja jako trening szachowy":


Jeśli musisz wybrać tylko jedną technikę niezwiązaną z szachami, która poprawi twą grę, powinna to być medytacja. Korzyści z tego płyną liczne i dają się odczuć w wielu dziedzinach życia.
Ale dlaczego medytacja jest tak cenna dla szachisty? Najpierw odpowiedzmy na to pytanie, a następnie powiem ci, jak możesz zacząć medytować.

Korzyści z medytacji dla szachisty

(...) Poza ogólną poprawą zdrowia medytacja jest jedną z najlepszych rzeczy, które możesz zrobić aby zwiększyć aktywność swego mózgu. A co jest szczególnie istotne, jeśli chodzi o kwestie szachowe?

Zwiększ koncentrację, pamięć i energię -

Prawie każdy gracz życzy sobie zintensyfikowanej koncentracji podczas gry, lepszej sportowej formy, a także większej łatwości w odtworzeniu tego, co przygotował dzień wcześniej. Wszystkie te cele można faktycznie osiągnąć poprzez codzienną medytację. Medytacyjna praktyka zwiększa bowiem poziom dopaminy w mózgu, co przyczynia się do wzrostu koncentracji i ułatwia myślenie. Ten mały neuroprzekaźnik pomaga również w procesie zapamiętywania, a także pozytywnie wpływa na twoją motywację.

Pobudzaj kreatywność i podejmuj najlepsze decyzje -

Ludzie, którzy medytują, są bardziej twórczy, kreatywni, dokonują mądrzejszych wyborów. A dla niektórych z was, którzy mają trudności z radzeniem sobie ze stresem, medytacja będzie również skutecznym lekiem.

Ale czym dokładnie jest medytacja?

Znając teraz wszystkie jej zalety, pomyślałem, że warto to wyjaśnić przed rozpoczęciem pierwszej sesji medytacji.
W gruncie rzeczy medytacja to stan, w którym masz czysty, wolny od wszelkich myśli umysł. Im więcej ćwiczysz, tym bardziej zbliżasz się do tego, co można też nazwać podwyższonym stanem świadomości.
Istnieje wiele form medytacji, ale ta najbardziej podstawowa, polegająca na zwracaniu pełnej uwagi na oddechu, jest z pewnością najłatwiejsza.

Jak zacząć medytować?

Skup się na oddechu - to wszystko, czego potrzebujesz aby medytować. W ten sposób możesz praktykować niemal wszędzie i kiedy chcesz. Oto praktyczne rady dla początkujących:

Gdzie: Usiądź prosto w dowolnym miejscu, np. w domu, gdzie masz pewność, że nie będzie Ci nic przeszkadzać, w wygodnej pozycji (krzesło, na podłodze z poduszką itp.)

Kiedy: Jako początkujący wybierz poranne sesje. Wtedy jesteś bardziej świeży i rzadziej odkładasz medytację (co zdarza się częściej podczas sesji popołudniowych lub wieczornych).

W jaki sposób:

1. Ustaw budzik na 10 minut i zamknij oczy [osobiście budzik odradzam - wtedy często skupiamy się na nim (B.)].
2. Wdychaj głęboko przez nos, rozszerzając przeponę, powoli licząc do 3.
3. Wydychaj powoli przez usta licząc do 6-ciu.
4. Powtarzaj wszystko do końca sesji.

I ostatnia rzecz: od czasu do czasu zauważysz, że twój podstępny umysł wędruje. Nie martw się, ponieważ jest to całkowicie normalne. Kiedy więc rozpraszają cię inne myśli delikatnie poprowadź je z powrotem do oddechu, staraj się skupiać wyłącznie na nim.

Medytuj w ramach treningu

Zapytano kiedyś Dalajlamę, ile czasu trzeba praktykować aby nastąpiły zauważalne zmiany w życiu, na co zwięźle odpowiedział: „Około 50 godzin”. Ja również dochodzę do podobnych wniosków.
Chociaż istnieje wiele form medytacji, szczególnie polecam skupienie się na oddechu, ponieważ wydaje się ono najbardziej odpowiednie do wzrostu koncentracji i wzmożenia uważności.
(...) patrząc na wszystkie korzyści wykazane przez badania, zwłaszcza te związane z rozwojem mózgu, zdecydowanie zachęcam do rozważenia codziennej medytacji jako części treningu szachowego.
Jak mówi przysłowie: don’t miss the boat.

To tyle, jeśli chodzi o pana Pirard'a. Jak wspomniał, istnieje wiele odmian medytacji, jedną z nich jest Medytacja Zen, jedna z najbardziej głębokich i intensywnych form transcendencji.
W anglojęzycznej wikipedii istnieje nawet osobny artykuł wiążący ją z szachami: The Zen of Chess. Autorem tej strony jest dr David Snyder, jeden z twórców współczesnych odmian szachów. Dosyć obszernie opisuje tam czym są szachy, jak z wielu różnorodnych poziomów można je analizować, z jak odmiennych perspektyw można patrzeć na królewską grę i ją badać. Przytacza też tam m.in. szachową przypowieść Zen, w której to mistrz Zen nakazał początkującemu adeptowi medytacji rozegrać partię szachów z bardziej zaawansowanym studentem. Dopiero w trakcie gry nowy uczeń dowiedział się, iż ten, który przegra zostanie zabity. Zrozumiałe więc, że od tej chwili grał nerwowo, ale za to z wyjątkową koncentracją, świadomy, że faktycznie walczy o życie.
Z biegiem czasu grał coraz lepiej, jego pozycja na szachownicy ulegała stopniowej poprawie. W takiej sytuacji zaczął współczuć rywalowi, nie chciał przyczynić się do jego śmierci. Postanowił więc, że świadomie popełni kilka błędów. Jak pomyślał, tak zrobił, a na koniec okazało się, że gra była lekcją i nikt z jej powodu nie zginie. W ten sposób mistrz Zen chciał nauczyć nie tylko, tak istotnych w szachach jak i w Zen, koncentracji i uważności, ale też empatii i współczucia. Wspaniałym podsumowaniem tej nauki może być cytat z Lwa Tołstoja, wybitnego rosyjskiego pisarza i wielkiego miłośnika gry królewskiej: "Pamiętaj, że jest tylko jeden najważniejszy czas - teraz. Chwila teraźniejsza jest jedynym czasem jaki mamy. Najważniejszą osobą jest zawsze ta, z którą właśnie przebywasz, która stoi przed tobą, bo kto wie, czy jeszcze z kimkolwiek się spotkasz ... Najważniejszym zajęciem jest czynienie szczęśliwym tego, który stoi obok ciebie, albowiem samo to stanowi cel życia." Przy innej okazji autor "Wojny i pokoju" stwierdził: "Bez względu na to, jak lubię szachy, muszę przyznać, że mają jedną złą stronę - wygrywając denerwujemy naszego partnera. Dlatego czasem zamiast zwyciężyć wolę przeprowadzić ciekawe kombinacje." Taka postawa od razu przywiodła mi na myśl Wesley'a So ...
So...
Załączniki
medytacja w szachach.jpeg
medytacja w szachach.jpeg (104.12 KiB) Przeglądane 1126 razy
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 181
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 708 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy
Ranking: 1800

Poprzednia strona

Powrót do Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe